Golona
Lecz paszcza wyła dziś już ostatni raz. Nie zatruje więc nosów Szoszonów. Apacz zaprowadził swoich towarzyszy wzdłuż zbocza do miejsca, które mogło nadawać się na obozowisko. Całą ścianę skalną wchłonął przed wiekami krater; miękka ziemia obsunęła się i utworzyła nasyp pokryty gęsto zgniłym na pół drzewem i pojedynczymi skałami. Góra była stroma i nie wydawała się niebezpieczna. — golona mój brat chce zejść na dół? — zapytał Oihtka-Petay Apacza. — Tak.Ngongo jest doświadczonym, w sile wieku mężczyzną, ma już 46 lat, będzie żył około 65. Nsime jest dwa razy młodsza, wykonuje zalotne ruchy, głową, całym ciałem, pokazuje swoje ciało ze wszystkich stron. Ngongo patrzy z zainteresowaniem, podchodzi bliżej, obejmuje Nsime obydwoma rękami, delikatnie całuję ją w usta. Nsime oddaje pocałunek. Przytulają się do siebie obejmują, rozpoczynają taniec, połączenie zmysłowego tanga przypominającego momentami polkę z powodu niezgrabnych podskoków powodowanych pragnieniem zachowania pozycji pionowej.
Umierając, nakazał gazda, ażeby synowie po jego śmierci po równo się majątkiem i dobytkiem jego podzielili. A trzeba wiedzieć, że zbudowali sobie trzy stajnie: najstarszy z drzewa, średni z bodiaku, takiego zielska, a najmłodszy z liścia. Ale dwaj starsi chcieli lepszą część dobytku dla siebie zabrać i gdy przyszło dzielić się bydłem, mówią do najmłodszego: - Do czyjej stajni i w jakiej ilości sztuk bydło wejdzie wieczorem idąc z pastwiska, to tyle będzie każdy z nas miał tego bydła. Wieczorem wszystko to bydło wlazło do stajenki z liścia. Hostessa efektowna niezwykle stwierdza silne kostki.